Pochwalę się prezentem, jaki dostałam od mojego męża na Boże Narodzenie.
Oto moje szczotki, które mąż wspaniały, mimo braku zrozumienia dla moich pasji i hobbystycznych zajęć, mi kupił, tylko po to, aby sprawić mi przyjemność.
Szczotki, jak widać, od razu znalazły zastosowanie. I niemalże natychmiast, po odpakowaniu, zaczęły rozczesywać moją pofarbowaną alpakę. Wyszło tego 78g (bo od razu postanowiłam zważyć). Zamierzam przeczesać czesankę jeszcze raz, a potem tylko uruchomić wrzeciono i hajda.
W swoim życiu mam różne fazy rękodzielnicze. Moje fazy nie są trwałe i przeplatają się ze sobą - a to mam ochotę na robienie kartek, a to okres, gdy nie wychodzę z kuchni, a to zamiast iść do sklepu i sobie kupić szalik robię go na drutach. Czasami myślę, że powinnam mieszkać na Zielonym wzgórzu i mieć na imię Ania...
Strony
Etykiety
przędzenie
(28)
druty
(25)
kartka
(18)
czesanki
(17)
chusta
(12)
krzyżyk
(11)
South American
(8)
alpaka
(7)
farbowanie
(6)
Finnish
(5)
merynos
(5)
BFL
(4)
Devon
(4)
Szetland
(4)
album
(4)
czapka
(4)
skarpetki
(4)
szydełko
(4)
Corrediale
(3)
jedwab
(3)
Coburger
(2)
Spotkanie
(2)
bawełna
(2)
bluzka
(2)
materiały
(2)
moher
(2)
rękawiczki
(2)
Jackob
(1)
baby moher
(1)
ciasto
(1)
kuchnia
(1)
notes
(1)
pies
(1)
polska
(1)
pudełko
(1)
sernik
(1)
sweter
(1)
szalik
(1)
szycie
(1)
wielbłąd
(1)
No i super :) to teraz masz jednocześnie sprzęt do przędzenia i do bodybuilding ;) Powodzenia z czesaniem, a męża gratuluję i całe szczęście nie muszę zazdrościć, bo w domu mam podobny układ :))
OdpowiedzUsuńA co to jest bodybuilding? To to wymieszanie czesanek?
UsuńBynajmniej! :) Bodybuilding to budowanie masy mięśniowej, właśnie się zorientowałam, że jest na to stare, dobre polskie słowo - kulturystyka :)) Czesanie bardzo kojarzy mi się z siłownią, może dlatego, że sama mam ręce jak dwie witki brzozowe i dostaję zakwasów nawet od robienia ciasta na pierogi... Pozdrawiam :)
Usuńhahaha.... Ja o tych czesanka to tak na serio myślałam, po prostu zielona jestem i nie znam słownictwa. Np. 2pl, to są dwie splecione nitki - już wiem - ale dlaczego toto tak się nazywa? Zabij mnie - nie mam pojęcia.
Usuńfajny i bardzo przydatny prezent:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam bieta
Dzięki.
UsuńFajny prezent i to rozumie prezent kupuje się z głową czyli nie to co mi się podoba tylko to co się podoba obdarowanej:) Życzę Twórczego Nowego Roku!
OdpowiedzUsuńO tak, super prezent. Był napisany list do świętego Mikołaja, z podaniem adresu strony internetowej, gdzie takowy prezent można kupić. I święty Mikołaj, poprzez świętego Męża, uczynił zadość mojej prośbie. On ma tyle spraw na głowie, że sam na pewno by nie wpadł - Mikołaj, oczywiście.
Usuń